Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bruno Jasieński. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bruno Jasieński. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 7 lipca 2013

Bruno Jasieński - Pieśń o głodzie

Po skandalicznym debiucie i serii zerwanych wieczorów poetyckich, przyszedł czas na kolejny futurystyczny tomik. W 1922 roku ukazuje się ponad 600-wersowy poemat Pieśń o głodzie. Całość – zgodnie z założeniami futurystycznego Manifestu w sprawie ortografii fonetycznej („na miejsce tyh wszystkih zbytecznośći i dźiwactw ortograficznyh wszędźe tam, gdźe słyhać wyraźńe jakiś dźwięk […] ustanawia śę pisowńę śćiśle fonetycznej”) – napisana jest pisownią fonetyczną, bez zachowania zasad wersyfikacji (wyjątkiem jest część Śpiew maszyństuw, pisana heksametrem). Poemat znacznie różni się od Buta w butonierce. Co prawda tematyką nawiązuje do Miasta z debiutanckiego tomiku, ale w mniejszym stopniu jest wystylizowany na kronikę policyjną.
Pieśń o głodzie jest – jak pisał Jasieński w artykule Futuryzm polski. Bilans („Zwrotnica”, 1923): „próbą «przeczłowieczenia» współczesnego miasta”. To tekst chaotyczny, gęsty od metafor, trudny w odbiorze. Mniej jest w nim „pornograficznych skojarzeń” i brutalizmów, więcej zaś emocji i niedomówień. Mimo znaczących różnic, krytyka przyjęła Pieśń o głodzie z równą niechęcią. Głównym atakującym został tym razem Stefan Żeromski, który w swojej książce Snobizm i postęp wyżył się na Jasieńskim, określając jego twórczość „kacapizmem” i oskarżając futurystów o „wyrządzanie krzywdy narodowej kulturze”. Reakcja poety na bezlitosną krytykę była drastyczna: definitywne zerwanie z futuryzmem i emigracja.

Olga Święcicka, Autokreacje Brunona Jasieńskiego, "Dwutygodnik" [online], http://www.dwutygodnik.com/artykul/1396-autokreacje-brunona-jasienskiego.html [dostęp 07.07.2013].

Pieśń o głodzie, drukowana pisownią fonetyczną, ukazała się w maju 1922 r. Również ona czerpała inspirację z rosyjskiego futuryzmu, ale z jego drugiego skrzydła – "kubo-futuryzmu". Jasieński naśladował Obłok w spodniach Majakowskiego, rozwija jego niektóre wątki, powtarzał poszczególne obrazy i metafory, parafrazował fragmenty. Balcerzan określił wręcz Pieśń o głodzie jako "utajony przekład" poematu Majakowskiego.

Zbigniew Jarosiński, Wstęp, [w:] Antologia polskiego futuryzmu i Nowej Sztuki, wstęp i komentarz Zbigniew Jarosiński, wybór i przygotowanie tekstów Helena Zaworska, Kraków 1978, BN I 230, s. XXV-XXVI.

wtorek, 18 czerwca 2013

Dźwignia

Zadaniem "Dźwigni" jest skupienie tych pracowników kultury (literatów, plastyków i.t.d.), którzy stoją na gruncie dążeń współczesnego proletarjatu. Ludzi takich jest dziś w Polsce więcej, niżby się zdawać mogło, ale są oni rozproszkowani i odosobnieni. Pismo nasze ma ich łączyć, ogniskować ich usiłowania. Ma ono zarazem orjentować czytelnika w chaosie dzisiejszego rozpadu kultury mieszczańskiej oraz wskazywać drogę stwarzania nowych wartości.
Całkowicie zdajemy sobie sprawę z przygotowawczego charakteru naszej pracy, oraz ze szczupłych możliwości realizowania naszych poczynań w ramach dzisiejszego porządku rzeczy. Pracujemy dla przyszłości z pełnym poczuciem, że ona do nas należy i, że kiedyś w warunkach zupełnej swobody, bez porównania szerzej i skuteczniej pracę naszą prowadzić będziemy. Dziś do naszego programu minimalnego wchodzi przedewszystkiem oczyszczenie gruntu w najbardziej zabagnionych w Polsce dziedzinach ideologji, pełnych najszkodliwszych fałszów, najwulgarniejszych oszustw. Będziemy starali się dawać oświetlenie wszystkich dziedzin kultury, a zwłaszcza wszystkich procesów powstawania nowego świata myśli i sztuki.

"Dźwignia" 1927 (marzec), nr 1, s. 1.






poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Bruno Jasieński - But w butonierce

But w butonierce wyszedł w 1921 r., zdaje się – w styczniu. W wierszach, które zawierał, dominowała tematyka kawiarniana, buduarowa, erotyczna. Powtarzał się motyw pięknej Pani – czasem panienki-ekstazerki, której śnią się bajki i miłosne przygody, czasem współczesnej kokoty, Lili, jaką "bierze się w pędzącym sleepingu na poduszkach pluszowych, rozebraną i mdłą" (Trupy z kawiorem). Powtarzał się też motyw nudy, leczonej alkoholem, narkotykiem, miłością. Czytelnik bez trudu odnajdywał w tym wszystkim wpływy rosyjskiego symbolisty Konstantego Balmonta, romansów Aleksandra Wertyńskiego, a nade wszystko "ego-futurysty" Igora Siewierianina. But w butonierce przynosił jednak wiersze jeszcze inne: wiersze, które opisywały współczesne miasto z perspektywy kroniki wypadków. Zapowiadały one następny tom Jasieńskiego.

Zbigniew Jarosiński, Wstęp, [w:] Antologia polskiego futuryzmu i Nowej Sztuki, wstęp i komentarz Zbigniew Jarosiński, wybór i przygotowanie tekstów Helena Zaworska, Kraków 1978, BN I 230, s. XXV. 

poniedziałek, 18 lutego 2013

Robert Kaczmarek - Człowiek zmienia skórę

Portret poety futurystycznego, Brunona Jasieńskiego. Twórca przebywał na emigracji we Francji, a później znalazł się w ZSRR. Tam powstała jego socrealistyczna powieść Człowiek zmienia skórę. W latach 30. XX wieku został powołany na członka zarządu Związku Pisarzy Radzieckich. W 1937 roku został jednak aresztowany. Do niedawna sądzono, że został skazany na 15 lat łagru i zmarł w tajemniczych okolicznościach w lesie pod Władywostokiem. Odnaleziono jednak dokument, z którego jasno wynika, że został on rozstrzelany 17 września 1938 roku. [TVP] 
 
Reżyseria: Robert Kaczmarek
Scenariusz: Andrzej Gajewski, Robert Kaczmarek
Zdjęcia: Andrzej Szulkowski
Produkcja: Regionalna Agencja Producencka, TVP Lublin (Polska)
Rok produkcji: 2001

czwartek, 17 stycznia 2013

Bruno Jasieński - Palę Paryż

Nie chodzi na tem miejscu o analizę budowy arty­stycznej, o pochwałę, czy potępienie społecznych wierzeń autora. Jeżeliby jednak zależało komuś z racji dzieła Brunona Jasieńskiego o moje, zgoła w tej materji nie obowiązujące zdanie – musiałbym przyznać, iż Palę Paryż uważam za książkę w najwyższym stopniu łagodzącą i nieomal, że pacyfistyczną.
Tak, tak
– mimo wręcz przeciwnych i jakże gwałtow­nych pozorów!
Bruno Jasieński przedstawia nam w skrótach tak szybkich, że prawie pobieżnych – wszystkie nieszczęścia, katastrofy i kataklizmy, które czekają ludzkość, o ile pozostanie w tym stanie moralności, w jakim się dziś znajduję.
Kataklizmy
– wedle mniemań autora – przyniosą zwycięstwo pewnej, wyraźnie określonej ideologji społecznej.
Ta druga propozycja
– o zwycięstwie ideologji, nie jest chyba niebezpieczna, skoro w myśl wierzeń autora ideologja ta przyniesie ludzkości najwyższą miarę szczęścia. 

Juljusz Kaden-Bandrowski, [Przedmowa], [w:] Bruno Jasieński, Palę Paryż, Warszawa 1931, s. 7.



niedziela, 30 grudnia 2012

Nuż w bżuhu

Kolejną jednodniówkę - "Nuż w bżuhu" należy potraktować jako egazmplifikację tych postulatów [równouprawnienie wszystkich sfer rzeczywistości i warstw języka, przekreślenie logiki, negacja zdania...], wypełniają ją głównie wiersze: Mediumiczno-magnetyczna fotografia poety Brunona Jasieńskiego i Transcendentalne panopticum Czyżewskiego, Foot-bal wszystkich świętych, Prolog, Mięso kobiet i Psalm powojenny Jasieńskiego, Bombaj, Hymn pokoju i Kino Młodożeńca, Kosmiczny nos, 1/2 godźiny na źelonym bżegu i Rewolucja ciała Sterna, Namopańik barwistanu i Płodzeńe Wata. Jako "redaktorowie i wydawcy" pismo podpisali Jasieński i Stern, wyszło ono z drukami "Czasu" w Krakowie (format 94,4 x 63,6 cm), z datą "listopad 1921", w Krakowie kolportowano je od 13 listopada. Jako adresy redakcji podano prywatne adresy redaktorów: Jasieńskiego - "Krakuw, Radźiwiłłowska 33", Sterna - "Warszawa, Śenna 27". Cena jednodniówki wynosiła 80 marek. 
W dwa tygodnie po Krakowie przystąpiono do kolportowania "Noża" w Warszawie. 14 grudnia na wniosek ministra spraw wewnętrznych, publikacja została skonfiskowana. Bezpośrednią przyczyną był zapewne artykuł Macieja Wierzbickiego, oskarżający autorów o "celową, planową a chytrą robotę rozkładową", szerzenie pogardy "dla pisowni i języka polskiego, [...] dla sztuki polskiej", przygotowywanie gruntu do przyjęcia "anarchistycznych teoryj", "posiew bolszewizmu", wreszcie o to, iż są "apostołami z łaski emisariuszów Trockiego". Nie były to zarzuty nowe, już w "Jednodńuwce futurystuw" pisał Jasieński o atakach publicystów  obliczających "nasze subsydia, jakie otrzymaliśmy od żadu sowietuw na akcję futurystyczną w Polsce".
(...)
Po latach Jasieński nazwał "Nuż w bżuhu" "pieśnią łabędzią" polskiego futuryzmu, a także "najpiękniejszą publikacją brukową futuryzmu europejskiego". Nazwa ta w równym stopniu mogłaby być odniesiona do gga lub Nieśmiertelnego tomu futuryz. Prawdą jest jednak, że "Nuż w bżuhu" zamknął etap jednodniówek i wyodrębniania się grupy futurystów spośród tendencji określanych wówczas mianem "futurystycznych".

Andrzej K. Waśkiewicz, Czasopisma i publikacje zbiorowe polskich futurystów, [w:] idem, W kręgu futuryzmu i awangardy. Studia i szkice, Wrocław 2003, s. 251-253.

sobota, 29 grudnia 2012

Jednodńuwka futurystuw


Numer 5 "Formistów" (maj 1921) zawiera na s. 17 następujący anons:
10 czerwca r.b. ukaże się Jednodńuwka futurystuw mańifesty futuryzmu polskiego wydańe nadzwyczajne na całą Żeczpospolitą Polską zawierająca: Manifesty w sprawie natyhmiastowej futuryzacji żyća, poezji, teatru, krytyki, ortografii itp. ostatnie poezje Tytusa Czyżewskiego, Brunona Jasieńskiego, Stanisława Młodożeńca, Anatola Sterna, autokrytyki wielkih futurystuw, artykuły dotyczące wszystkich dźedźin życia i sztuki.
Cena egzemplarza mk. 20.
Do nabyća we wszystkih księgarńah, biurah dziennikuw i u roznosićeli.
Autorem tego tekstu byl zapewne Jasieński. On też podany jest w stopce jednodniówki jako "redaktor i wydawca". Ta dużego formatu (94,4 x 31,4cm) publikacja tłoczona była "czcionkami Drukarni Związkowej w Krakowie, ul. Mikołajska L. 13, pod zarządem J. Dziubanowskiego". W stosunku do zapowiedzi cena uległa zmianie, wynosiła 30 marek. Wydanie jednodniówki zbiegło się z datą wielkiego wieczoru grupy krakowskiej w sali Teatru im. Słowackiego w Krakowie (11 VII o godz.23).
Traktujemy ją jako publikację futurystów krakowskich, mimo że ukazała się już po wspólnych wieczorach oby grup, świadectwem nawiązanej współpracy jest umieszczenie w "Jednodńuwce" wiersza (Poezja ziemi) i autokrytyki (Ja o sobie) Sterna. Jeszcze ściślej można by określić "Jednodńuwkę" mianem autorskiej publikacji Jasieńskiego. Jego bowiem dziełem są zarówno podstawowe manifesty jak i drobne noty. Młodożeniec wydrukował tu tylko dwa wiersze (Pszewrut i Othłań), Czyżewski dwa wiersze (Hymn do maszyny mego ćała i W szpitalu obłąkanych) oraz autokrytykę (O "źelonym oku" i o swoim malarstwie. [Autokrytyka-autoreklama]).
Pozostałą część publikacji wypełniają teksty Jasieńskiego, wiersze: Pogżeb Reńi, Zmęczył mńe język..., manifesty: Do narodu polskiego mańifest w sprawie natyhmiastowej futuryzacji żyća, Mańifest w sprawie poezji futurystycznej, Mańifest w sprawie krytyki artystycznej, Mańifest w sprawie ortografii fonetycznej, oraz teksty drobniejsze: nota domagająca się " skasowania cenzury prewencyjnej dla odczytuw i wieczoruw poetyckich, jako instytucji urągającej elementarnym zasadom państwa konstytucyjnego", nota krytykująca życie teatralne i domagająca się "oddania wszystkih budynkuw teatralnych i cyrkowych" w ręce futurystów, nota o spoliczkowaniu Pieńkowskiego przez Iwaszkiewicza, artykulik o Solskiej, Pszegląd prasy w mińatuże oraz nota Od redakcji. Są to klasyczne teksty programowe polskiego futuryzmu.    

Andrzej K. Waśkiewicz, Czasopisma i publikacje zbiorowe polskich futurystów, [w:] idem, W kręgu futuryzmu i awangardy. Studia i szkice, Wrocław 2003, s. 249-250.



niedziela, 25 listopada 2012

Bruno Jasieński - Nogi Izoldy Morgan

Książka ta różni się nieco charakterem od mej dotychczasowej twórczości, znanej P. T. szerokiej publiczności. Ztąd oczywiście proste konsekwencje o załamaniu linji, o nowej fazie, "zprawicowieniu" literackiem i.t.d. Tych ludzi właśnie chcę z góry uspokoić.
Książka niniejsza, jak mało która leży bezpośrednio na linji mojej twórczości i jest poniekąd bilansem pewnego drobnego jej okresu.
To, że jako formę wybrałem w tym wypadku powieść, jest zupełnie zrozumiałe.
  1° Głosząc hasła demokratyzacji sztuki trudno jest ominąć powieść, jako taką, ponieważ na 15% czytającej u nas publiczności napewno 14.75% czyta jedynie beletrystykę, a dopiero 0.25% poezje.
   2° Zabierając się do oczyszczania z gnoju sztuki polskiej niepodobna nie zawadzić o tę jej gałąź, ponieważ jest najbardziej zagnojona.
Nie twierdzę, aby książka niniejsza miała być przykładem, jak należy pisać powieść współczesną.
Ale jest ona z pewnością przykładem, jak już obecnie pisać powieści nie wolno. (Dowcip, jaki ci się nasuwa w tym miejscu, kochany czytelniku, dowodzi tylko twojej naiwności). 

Bruno Jasieński, Exposé, [w:] idem, Nogi Izoldy Morgan, Lwów 1923, s. 13-14.

Bruno Jasieński, Nogi Izoldy Morgan, Kraków 1923 

Tytus Czyżewski, Portret Brunona Jasieńskiego (1920)

sobota, 15 września 2012

Tadeusz Król - Futuryści, formiści, Nowa Sztuka

Futuryzm to nurt poetycki, który wśród uczniów szkół średnich budzi najwięcej entuzjazmu i natychmiastową chęć odejścia od reguł ortografii. Autorzy programu wykorzystują to naturalne zainteresowanie, by wciągnąć młodego widza w świat wydarzeń artystycznych, które rozgrywały się na początku dwudziestolecia międzywojennego w Krakowie i Warszawie. Zmęczonego natłokiem wiadomości ucznia starszych klas futuryzm fascynuje swoim antytradycjonalizmem, burzeniem konwencji, spontanicznością i bezceremonialnością. Naturalny odruch zaprzeczenia wszystkiemu, co stworzono dotąd, usuwania "nieświeżych mumi mickiewiczuw i słowackih", zdaje się należeć do trwałych składników młodości. Realizatorom nie chodzi jednak o afirmację tego rodzaju buntu, ale o uczynienie z niego pozytywnego użytku. Starają się pokazać młodzieży, jak przebiegał ów sprzeciw w ciągu kilku lat wzmożonej aktywności futurystów, jakie miał konsekwencje - jaką rolę odegrał w otwarciu przestrzeni dla nowych poszukiwań, ale także - z jakimi artystycznymi niepowodzeniami się wiązał. Doprowadził m.in. do zgubnego antyintelektualizmu, efekciarstwa, a później był nadzwyczaj podatny na agitację komunistyczną. [TVP]

Reżyseria: Tadeusz Król
Scenariusz: Radosław Okulicz-Kozaryn, Wiesław Ratajczak
Zdjęcia: Andrzej Szulkowski, Stan Kovac 
Produkcja: Sowa-Film (Polska)
Rok produkcji: 1999







środa, 5 września 2012

Almanach Nowej Sztuki

[W marcu 1924 roku] z inicjatywy i pod redakcją Stefana Kordiana Gackiego wyszedł «Almanach Nowej Sztuki». Nie miał informacji: "nr 1" ani działu not i recenzji, z pewnością więc projektowany był jako wydawnictwo jednorazowe. Dopiero od drugiego numeru przybrał wszystkie cechy czasopisma – zapowiadano, że będzie dwumiesięcznikiem. Już w tytule określał się jako kontynuacja «Nowej Sztuki»; na okładce miał drugi, równoległy tytuł: "F 24", który łatwo można było rozwinąć: futuryzm 24. Nawiązując do tradycji futurystycznej «Almanach» stawiał sobie jednak za cel "wszechstronne oświetlanie zagadnień sztuki współczesnej" i otwarty miał być dla "krytyków i artystów wszystkich odłamów"1. Gackiemu rzeczywiście udało się skupić wokół pisma całą niemal polską awangardę literacką. Pisali tu trzej dawni futuryści [Bruno Jasieński, Anatol Stern i Aleksander Wat], a także Peiper, Brucz, Mieczysław Braun, od drugiego numeru Julian Przyboś, Jalu Kurek, S. I. Witkiewicz i – przede wszystkim – Adam Ważyk, który wszedł do zespołu redakcyjnego. Artykuły teoretyczne, zamieszczane w piśmie, usiłowały dokonać podsumowania dorobku artystycznego Nowe Sztuki. Ale, w odróżnieniu od wszelkich wcześniejszych "bilansów" ruchu, pojmowały go bardzo konkretnie – jako dorobek w dziale reformy języka poetyckiego. Brucz próbował scharakteryzować awangardową formę wierszową. Gacki i Stern pisali, że rodzi się "nowy klasycyzm". Chodziło im o to, że nowatorskie wynalazki – schematy wersyfikacyjne, figury poetyckie, po raz pierwszy wprowadzone przez awangardzistów do poezji zasoby leksykalne, odkryte przez nich obszary tematyczne, nowe zasady estetyczne – nie tylko składają się na pewien oryginalny styl poetycki, lecz tworzą cały rozległy i odznaczający się wewnętrzną koherencją system literacki.
Nie twierdzę – pisał Gacki – aby Nowa Sztuka była jedyną drogą wyjścia z chaosu sztuki współczesnej. Twierdzę jednak, że podejmuje szereg zagadnień ważnych, spotyka je bez obłudy – idzie po drodze największego oporu2.
Równocześnie powstała Biblioteka Nowej Sztuki, w której w połowie 1924 r. wyszły Anielski cham Sterna, Bitwa Brucza, Przemiany Gackiego, Semafory Ważyka, Upały Kurka.
Na początku 1925 r. ukazał się czwarty zeszyt «Almanachu». Był to już zeszyt ostatni. Od tego momentu drogi poetów Nowej Sztuki rozeszły się na zawsze.

1 Notatka redakcyjna w numerze 2.
2. S. K. Gacki, "Almanach Nowej Sztuki" 1925, nr 2 (4).

Zbigniew Jarosiński, Wstęp [w:] Antologia polskiego futuryzmu i Nowej Sztuki, wstęp i komentarz Zbigniew Jarosiński, wybór i przygotowanie tekstów Helena Zaworska, Wrocław 1978, s. LXXXI-LXXXII.

"Almanach Nowej Sztuki" 1924, nr 1 (1)