Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Leon Chwistek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Leon Chwistek. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 marca 2013

Leon Chwistek - Zagadnienia kultury duchowej w Polsce

Żeby mówić o kulturze współczesnej obiektywnie, trzeba zdobyć się na wiele odwagi, boć przecie jest niezmiernie trudno zebrać i ocenić gruntownie materiał faktyczny. Tym trudniej jest to zrobić, jeśli nie jest się specjalistą i jeśli nie ma się możności przeprowadzania studiów gruntownych. Nie taję, że ja właśnie znajduję się w tym położeniu. Rozporządzam materiałem zebranym dość przypadkowo, mogę co najwyżej powiedzieć to, że miałem sposobność zetknąć się z ludźmi dającymi pełną gwarancję fachowości i zasięgnąć ich rady. Zresztą celem moim nie jest historia. Chodzi mi nie o przeszłość ani o teraźniejszość, ale o przyszłość. Chodzi mi nie o to, czy tak właśnie jest, czy trochę inaczej, ale o to, co należy robić, żeby w przyszłości było jak najlepiej.
Teza moja jest następująca:
 Przeżywamy niezmierne podniesienie się kultury w warstwach szerokich i równoczesne skurczenie się i obniżenie elity umysłowej. Ambicja twórcza podnosi się niezmiernie w zakresie dostępnym warstwom szerokim, obniża się w sposób widoczny na wyżynach.
Ten stan rzeczy jest niewątpliwie konsekwencją przewrotu społecznego, wywołanego wojną. Mam przekonanie, że w tej formie, w jakiej ten przewrót dokonał się u nas, nie tylko nie jest on dla kultury niebezpieczny, ale może stać się podstawą olbrzymiego rozkwitu. Do tego potrzebne jest tylko podniesienie się ambicji twórczej tak zwanej elity umysłowej i uniezależnienie się jej od spłycających wpływów zewnętrznych.

 Leon Chwistek, Zagadnienia kultury duchowej w Polsce, Warszawa 1933, s. 9.


Leon Chwistek

niedziela, 30 grudnia 2012

Nuż w bżuhu

Kolejną jednodniówkę - "Nuż w bżuhu" należy potraktować jako egazmplifikację tych postulatów [równouprawnienie wszystkich sfer rzeczywistości i warstw języka, przekreślenie logiki, negacja zdania...], wypełniają ją głównie wiersze: Mediumiczno-magnetyczna fotografia poety Brunona Jasieńskiego i Transcendentalne panopticum Czyżewskiego, Foot-bal wszystkich świętych, Prolog, Mięso kobiet i Psalm powojenny Jasieńskiego, Bombaj, Hymn pokoju i Kino Młodożeńca, Kosmiczny nos, 1/2 godźiny na źelonym bżegu i Rewolucja ciała Sterna, Namopańik barwistanu i Płodzeńe Wata. Jako "redaktorowie i wydawcy" pismo podpisali Jasieński i Stern, wyszło ono z drukami "Czasu" w Krakowie (format 94,4 x 63,6 cm), z datą "listopad 1921", w Krakowie kolportowano je od 13 listopada. Jako adresy redakcji podano prywatne adresy redaktorów: Jasieńskiego - "Krakuw, Radźiwiłłowska 33", Sterna - "Warszawa, Śenna 27". Cena jednodniówki wynosiła 80 marek. 
W dwa tygodnie po Krakowie przystąpiono do kolportowania "Noża" w Warszawie. 14 grudnia na wniosek ministra spraw wewnętrznych, publikacja została skonfiskowana. Bezpośrednią przyczyną był zapewne artykuł Macieja Wierzbickiego, oskarżający autorów o "celową, planową a chytrą robotę rozkładową", szerzenie pogardy "dla pisowni i języka polskiego, [...] dla sztuki polskiej", przygotowywanie gruntu do przyjęcia "anarchistycznych teoryj", "posiew bolszewizmu", wreszcie o to, iż są "apostołami z łaski emisariuszów Trockiego". Nie były to zarzuty nowe, już w "Jednodńuwce futurystuw" pisał Jasieński o atakach publicystów  obliczających "nasze subsydia, jakie otrzymaliśmy od żadu sowietuw na akcję futurystyczną w Polsce".
(...)
Po latach Jasieński nazwał "Nuż w bżuhu" "pieśnią łabędzią" polskiego futuryzmu, a także "najpiękniejszą publikacją brukową futuryzmu europejskiego". Nazwa ta w równym stopniu mogłaby być odniesiona do gga lub Nieśmiertelnego tomu futuryz. Prawdą jest jednak, że "Nuż w bżuhu" zamknął etap jednodniówek i wyodrębniania się grupy futurystów spośród tendencji określanych wówczas mianem "futurystycznych".

Andrzej K. Waśkiewicz, Czasopisma i publikacje zbiorowe polskich futurystów, [w:] idem, W kręgu futuryzmu i awangardy. Studia i szkice, Wrocław 2003, s. 251-253.

sobota, 15 września 2012

Tadeusz Król - Futuryści, formiści, Nowa Sztuka

Futuryzm to nurt poetycki, który wśród uczniów szkół średnich budzi najwięcej entuzjazmu i natychmiastową chęć odejścia od reguł ortografii. Autorzy programu wykorzystują to naturalne zainteresowanie, by wciągnąć młodego widza w świat wydarzeń artystycznych, które rozgrywały się na początku dwudziestolecia międzywojennego w Krakowie i Warszawie. Zmęczonego natłokiem wiadomości ucznia starszych klas futuryzm fascynuje swoim antytradycjonalizmem, burzeniem konwencji, spontanicznością i bezceremonialnością. Naturalny odruch zaprzeczenia wszystkiemu, co stworzono dotąd, usuwania "nieświeżych mumi mickiewiczuw i słowackih", zdaje się należeć do trwałych składników młodości. Realizatorom nie chodzi jednak o afirmację tego rodzaju buntu, ale o uczynienie z niego pozytywnego użytku. Starają się pokazać młodzieży, jak przebiegał ów sprzeciw w ciągu kilku lat wzmożonej aktywności futurystów, jakie miał konsekwencje - jaką rolę odegrał w otwarciu przestrzeni dla nowych poszukiwań, ale także - z jakimi artystycznymi niepowodzeniami się wiązał. Doprowadził m.in. do zgubnego antyintelektualizmu, efekciarstwa, a później był nadzwyczaj podatny na agitację komunistyczną. [TVP]

Reżyseria: Tadeusz Król
Scenariusz: Radosław Okulicz-Kozaryn, Wiesław Ratajczak
Zdjęcia: Andrzej Szulkowski, Stan Kovac 
Produkcja: Sowa-Film (Polska)
Rok produkcji: 1999