Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Guillaume Apollinaire. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Guillaume Apollinaire. Pokaż wszystkie posty

piątek, 26 kwietnia 2013

Guillaume Apollinaire - Calligrammes. Poèmes de la paix et de la guerre (1913-1916)

W znacznej części tych utworów tekst legitymizuje się samoistną wartością literacką, spotęgowaną, ale bynajmniej nie ufundowaną na pomysłach graficznych.
(...)
Wartości poetyckie kaligramów są przy tym różnorodne: poetyka odległych skojarzeń (Wachlarz smaków) sąsiaduje tu z właściwą futurystycznym manifestom bezceremonialnością prozaicznego apelu do człowieka z tłumu (Krawat) i z nowym stylem retoryczno-elegijnym kombatanta wspominającego przyjaciół (Zasztyletowana gołębica i wodotrysk).
Z drugiej strony - kaligramy uderzają znacznym bogactwem i oryginalnością forma graficznych. Jeśli ich teksty współtworzą nową poezję, ich kształty współtworzą nową sztukę. Jakże daleko odbiegają pod tym względem od owych pracowicie wypełnianych linijkami pisma foremek, przeważających w tradycyjnym kaligramie. Ogromna różnorodność i pomysłowość charakteryzuje także każdorazową relację: tekst – kształt graficzny. Stworzenie typologii Apollinaire'owskiego kaligramu mogłoby być przedmiotem osobnego studium.
I wreszcie – powiedzieć trzeba, że jakkolwiek kaligramy jako osobny gatunek poetycki, czy poetycko-plastyczny nie odegrały tak wielkiej roli w tworzeniu się innej sztuki, jak inne nowatorstwa Apollinaire'a, to przecież – rola ich jest i pod tym względem niemała. Zrazu wprawdzie nawiązywano do nich rzadko (w Polsce czynił to Tytus Czyżewski), począwszy jednak od lat pięćdziesiątych Apollinaire stał się dzięki nim jeszcze jednym prekursorem – mianowicie poezji konkretnej. 
(...)
Sprawę tę można potraktować także i szerzej. Podobnie jak pewne eksperymenty futurystów, kaligramy przyczyniły się do zrewolucjonizowania i unowocześnienia estetyki druku, czasopisma, książki, plakatu, reklamy. Co ważniejsze jednak – stanowią jedną z zapowiedzi tego, co nazwać można rewolucją wizualną w kulturze XX wieku. Polega ona, jak wiadomo, na – niespodziewanym z dziewiętnastowiecznej perspektywy – odrodzeniu się roli obrazu jako środka informacji. Przede wszystkim: film, telewizja, ale także inne, najróżnorodniejsze formy, takie jak tabela, wykres, spotęgowana rola ilustracji – z jednej strony, komiks – ze strony drugiej, świadczą niezbicie o tej przemianie. Sygnalizowało ją – obustronne – przybliżenie się pisma i obrazu w nowatorskiej sztuce XX wieku.

Jerzy Kwiatkowski, Wstęp, [w:] Guillaume Apollinaire, Wybór poezji, oprac. Jerzy Kwiatkowski, Wrocław 1975, BN II 176, s. CXXXI-CXXXIII.  

czwartek, 15 listopada 2012

Stefan Napierski - Od Baudelaire'a do nadrealistów

Zebrano tu kilkanaście szkiców z zakresu nowej poezji i prozy francuskiej; prozę tę, zresztą, wzorem Cocteau, zapewne godziłoby się również nazwać poezją. Zarysy te nie roszczą sobie pretensji do całkowicie wyczerpującego omówienia czy to treści poszczególnych tomów, czy tembardziej takiego zsyntetyzowania autorów, któreby nie mogło ulec w następstwie korekcie. Piszącemu zależało raczej na uchwyceniu cech i elementów, zdaniem jego, istotnych i na przyszłość płodnych, lub też już obecnie wątpliwych, podejrzanych, problematycznych; tem samem, jak sądzi, spełnia założone sobie zadanie: wydobycia na powierzchnię, naświetlenia, zrealizowania i krytycznego rozpatrzenia tych czynników formy i tych składników pojęć, które stanowią o jednym z zasadniczych profilów dnia wczorajszego i jutrzejszego. 
(...)
Włączono w tom przekłady z kilkunastu poetów francuskich, którzy – od Rimbaud'a począwszy – zerwali, brawurowo i desperacko, z tradycją i stanęli na cyplu, wysuniętym w nadchodzące. 

Stefan Napierski, Od Baudelaire'a do nadrealistów. Przekłady i szkice z nowoczesnej literatury francuskiej, Warszawa 1933, s. 8-9.


środa, 5 września 2012

Almanach Nowej Sztuki

[W marcu 1924 roku] z inicjatywy i pod redakcją Stefana Kordiana Gackiego wyszedł «Almanach Nowej Sztuki». Nie miał informacji: "nr 1" ani działu not i recenzji, z pewnością więc projektowany był jako wydawnictwo jednorazowe. Dopiero od drugiego numeru przybrał wszystkie cechy czasopisma – zapowiadano, że będzie dwumiesięcznikiem. Już w tytule określał się jako kontynuacja «Nowej Sztuki»; na okładce miał drugi, równoległy tytuł: "F 24", który łatwo można było rozwinąć: futuryzm 24. Nawiązując do tradycji futurystycznej «Almanach» stawiał sobie jednak za cel "wszechstronne oświetlanie zagadnień sztuki współczesnej" i otwarty miał być dla "krytyków i artystów wszystkich odłamów"1. Gackiemu rzeczywiście udało się skupić wokół pisma całą niemal polską awangardę literacką. Pisali tu trzej dawni futuryści [Bruno Jasieński, Anatol Stern i Aleksander Wat], a także Peiper, Brucz, Mieczysław Braun, od drugiego numeru Julian Przyboś, Jalu Kurek, S. I. Witkiewicz i – przede wszystkim – Adam Ważyk, który wszedł do zespołu redakcyjnego. Artykuły teoretyczne, zamieszczane w piśmie, usiłowały dokonać podsumowania dorobku artystycznego Nowe Sztuki. Ale, w odróżnieniu od wszelkich wcześniejszych "bilansów" ruchu, pojmowały go bardzo konkretnie – jako dorobek w dziale reformy języka poetyckiego. Brucz próbował scharakteryzować awangardową formę wierszową. Gacki i Stern pisali, że rodzi się "nowy klasycyzm". Chodziło im o to, że nowatorskie wynalazki – schematy wersyfikacyjne, figury poetyckie, po raz pierwszy wprowadzone przez awangardzistów do poezji zasoby leksykalne, odkryte przez nich obszary tematyczne, nowe zasady estetyczne – nie tylko składają się na pewien oryginalny styl poetycki, lecz tworzą cały rozległy i odznaczający się wewnętrzną koherencją system literacki.
Nie twierdzę – pisał Gacki – aby Nowa Sztuka była jedyną drogą wyjścia z chaosu sztuki współczesnej. Twierdzę jednak, że podejmuje szereg zagadnień ważnych, spotyka je bez obłudy – idzie po drodze największego oporu2.
Równocześnie powstała Biblioteka Nowej Sztuki, w której w połowie 1924 r. wyszły Anielski cham Sterna, Bitwa Brucza, Przemiany Gackiego, Semafory Ważyka, Upały Kurka.
Na początku 1925 r. ukazał się czwarty zeszyt «Almanachu». Był to już zeszyt ostatni. Od tego momentu drogi poetów Nowej Sztuki rozeszły się na zawsze.

1 Notatka redakcyjna w numerze 2.
2. S. K. Gacki, "Almanach Nowej Sztuki" 1925, nr 2 (4).

Zbigniew Jarosiński, Wstęp [w:] Antologia polskiego futuryzmu i Nowej Sztuki, wstęp i komentarz Zbigniew Jarosiński, wybór i przygotowanie tekstów Helena Zaworska, Wrocław 1978, s. LXXXI-LXXXII.

"Almanach Nowej Sztuki" 1924, nr 1 (1)