Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stanisław Piętak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stanisław Piętak. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 18 kwietnia 2013

Dźwigary. Miesięcznik poświęcony sprawie polskiej kultury proletariackiej

Miesięcznik nawiązywał do tradycji radykalnego miesięcznika "Barykady" z 1932 roku, z tym że obecnie cele pisma zostały wyraźniej sprecyzowane. Zapowiadano, że będzie ono poświęcone sprawie "polskiej kultury proletariackiej". (...) Dodajmy, że chodziło tu po prostu o równoczesną opozycję przeciw Skamandrowi i awangardzie krakowskiej. Taka była oficjalna linia pisma. Ta jego orientacja oraz opozycyjne nastawienie wobec nowatorów krakowskich nie zmieniały faktu, iż "Dźwigary" reprezentowały tendencje awangardowe. Wystarczy wymienić nazwiska poetów z pierwszego numeru: Zagórski, Piętak, Czechowicz, Miłosz, Łobodowski, Putrament. Było to więc pismo poetów lubelsko-wileńskich, a więc "drugiej awangardy", tym bardziej że i sam Łobodowski był wówczas do niej zaliczany. Znajdowały się zresztą wtedy w obiegu opinie, iż "Dźwigary" stanowią organ awangardy lubelskiej, niektórzy po prostu uważali je za pismo Czechowicza. Biblioteka poetycka "Dźwigarów" również publikowała książki tego kręgu, wydając zbiory Piętaka i Łobodowskiego. Numer drugi poszerzył krąg współpracowników o poetów łódzkich (ze względu na ich radykalne społecznie wiersze), natomiast trzeci miał przynieść teksty przedstawicieli awangardy krakowskiej – Mariana Czuchnowskiego i Juliana Przybosia. (...) Ten numer pisma nie doczekał się już druku, toteż związek Przybosia z lubelskim miesięcznikiem pozostał w ukryciu.

Tadeusz Kłak, Czasopisma awangardy. Część I, 1919–1934, Wrocław–Warszawa–Kraków–Gdańsk 1978,  s. 155–156.


sobota, 22 września 2012

Linia. Czasopismo Awangardy Literackiej

"Linia" będąc przedłużeniem "Zwrotnicy" nie tylko w osobach swych redaktorów, ale także w zakresie podejmowanej problematyki artystycznej, eksponującej ustalony już wcześniej kanon awangardowej teorii i praktyki chciała być jednocześnie pismem integrującym ruch awangardowy, patronującym poszukiwaniom wszystkich nowatorów, także tych najmłodszych, przyznających się do wzrastania w atmosferze postępującej depopularyzacji Skamandra i rozszerzających się wpływów Awangardy krakowskiej. Może nawet przede wszystkim tych najmłodszych, bo oni najbardziej bezpośrednio, wybierając kanon awangardowy, potwierdzali jego atrakcyjność. Stąd z taką pieczołowitością odnotowywała "Linia" wszystkie przejawy zainteresowania Awangardą, zarówno krytyczne, jak i aprobujące, szukała potencjalnych sprzymierzeńców i kontynuatorów, nie wnikając zbytnio w rysujące się wówczas rozbieżności.

Janusz Kryszak, Katastrofizm ocalający. Z problematyki poezji tzw. "Drugiej Awangardy", Bydgoszcz 1985, s. 18.